Cztery e-booki na cztery etapy pierwszego roku, blisko 200 eksperymentów dla małego badacza — z rzeczy, które masz w domu.
Każdy tom to inny etap pierwszego roku — i konkretne kompetencje, które dziecko rozwija właśnie teraz. Przedziały traktuj orientacyjnie: jeśli maluch jest na pograniczu albo właśnie szykuje rozwojowy przeskok, śmiało patrz na dwa sąsiednie tomy.
Dziecko poznaje świat wzrokiem, słuchem i Twoim ciepłem. Skupia się na kontrastach.
Wybieram ten tom →
Wiek chwytania. Wszystko, co dziecko dosięgnie, ląduje w buzi — to badanie świata.
Wybieram ten tom →
Dziecko siada, raczkuje, sięga po wszystko — i odkrywa, że schowane rzeczy nie znikają.
Wybieram ten tom →
Pierwsze kroki, pierwsze słowa. Dziecko działa z intencją — ma już własne plany.
Premiera wkrótce → powiadom mnieCztery tomy, blisko 200 eksperymentów — cały pierwszy rok, od pierwszego skupienia wzroku po pierwsze kroki. Na Twojej półce, zanim będzie potrzebny.
4 e-booki PDF, a wyposażenie badacza w prezencie. Tomy 1–3 i gratisy od razu na mailu, Tom 4 doleci osobnym mailem w dniu premiery.
Zabieram całą Bibliotekę →
Każda zabawa w serii to eksperyment prowadzony przez Małego Badacza — według protokołu, który dostajesz Ty. I to jest różnica między pomysłem z internetu a metodą: wiesz, co przygotować, czego się spodziewać i co dokładnie ćwiczy Twoje dziecko.
Wybierasz jeden eksperyment i podajesz jedną rzecz z domu. Sznurek, sitko, papier do pieczenia — wyposażenie laboratorium masz w szufladzie.
przygotowanie: zwykle 5 minutDziecko bada, Ty asystujesz. Protokół podpowiada, co obserwować, jak reagować — i kiedy po prostu nie przeszkadzać.
uwaga: badacz bywa nieprzekupnyCzytasz, co dokładnie się właśnie rozwinęło — od chwytu, przez głębię widzenia, po pierwsze wnioski o tym, jak działa świat.
te kompetencje rosną z każdą próbą
zabawa 1 z 50 — „Gąbkowa pułapka”
Trzy strony na zabawę: Hipoteza pisana głosem dziecka, Eksperyment krok po kroku i Notatka z laboratorium — suchy raport asystenta. Tu w roli głównej: trzepaczka i gąbki kuchenne.
Dane o rozwoju mózgu: Harvard Center on the Developing Child.
Zabawka znudziła się po dwóch minutach, więc wpisujesz „co robić z niemowlakiem cały dzień”. Pytasz na grupie — dostajesz 41 odpowiedzi, dwie kłótnie i link do artykułu z 2009 roku.
Kupujesz więc kolejną zabawkę. Tę z dziesięcioma melodyjkami, która obiecuje rozwijać wszystkie zmysły naraz. Po trzech dniach ląduje w szufladzie — bo dziecko i tak najdłużej bada metkę, pudełko albo Twój rękaw.
49 mam napisało mi, co jest najtrudniejsze w zabawie z ich dziećmi — z tej ankiety wyrosła cała seria. Nie po to, żeby dorzucić Ci kolejny pomysł na liście — ale żeby Cię od tej listy uwolnić.
Rozwój ma przewrotne poczucie humoru: im mniej rzeczy dziecko ma naraz, tym głębsza robi się zabawa. Jedna drewniana łyżka potrafi wciągnąć małego badacza na dłużej niż dziesięć zabawek — bo zabawka, która sama gra, świeci i się rusza, zostawia dziecku rolę widza. Im mniej przedmiot robi sam, tym więcej zostaje do zrobienia dziecku.
Dlatego Mały Badacz Świata nie dorzuca kolejnych pomysłów do sterty. Blisko 200 eksperymentów to nie lista do odhaczenia, tylko zapas na cały rok — bierzesz jeden i zostajesz przy nim tyle, ile dziecko potrzebuje. Reszta poczeka.
mniej zabawek, więcej zabawy
Zanim urodził się Beniamin, o rozwoju niemowląt nie wiedziałam prawie nic. Wiedziałam tylko, że chcę się z nim bawić tak, żeby to miało sens — i że im dłużej szukam pomysłów, tym mniej rozumiem.
Byłam dokładnie tam, gdzie być może jesteś teraz — z telefonem w ręku, szukając, w co się z nim pobawić.
Znajdowałam brokatowe tęcze dla trzylatków albo mądre zdania bez instrukcji, ale nigdzie tego, czego naprawdę potrzebowałam: weź to, zrób tak, a rozwinie się właśnie to. Zawodowo od lat prowadzę projekty z właścicielami firm, więc szukanie i porządkowanie to moja codzienność — zrobiłam to, co umiem. A potem zapytałam inne mamy, co jest w tym najtrudniejsze: ich 49 odpowiedzi ustawiło całą serię.
Nie jestem ekspertką od rozwoju i nigdy nie będę tego udawać. Jestem mamą, która przestała zgadywać — i spisała to, czego nigdzie nie mogła znaleźć. Najpierw w notatkach dla siebie, potem w książkach dla innych mam: żeby nie musiały szukać tak długo jak ja.
Jeśli czegoś brakuje — napisz do mnie: kontakt@bawiki.pl
Nie musisz nadrabiać ani wyprzedzać — zacznij od etapu, w którym Twoje dziecko jest teraz. Pozostałe tomy poczekają, aż będą potrzebne.
Sprawdzam KompasemJestem jedną osobą, nie wydawnictwem — i to Wasze kliknięcia mówią mi, które zabawy działają. Zgoda pozwala mi pokazać Ci tom dopasowany do wieku Twojego dziecka zamiast losowej reklamy. Technicznie to jedno narzędzie: reklamowe cookies Mety. Sprawdź, co dokładnie zbieram
Koszyk i płatność. Bez nich sklep nie zadziała. Statystyki liczę osobno, bez cookies i anonimowo.
Reklamowe cookies Mety (Instagram i Facebook). Zamiast przypadkowych reklam zobaczysz tom na wiek swojego dziecka i info o premierze kolejnego.